środa, 8 listopada 2017

SHEIN WISHLIST


CLICK
Witam.
Przedstawiam Wam kilka typów ze sklepu SHEIN.COM.
Na dole są moje typy, które najbardziej wpadły mi w oko, i na jesień i również na zimę. 
 CLICK                                                           ,    CLICK

                                    CLICK                                                            CLICK

poniedziałek, 6 listopada 2017

NA ZGODĘ

"Palcem przejeżdżam po mapie - to ten moment kiedy się gaśnie. Choć chciałam to zabrać ze sobą do nieba, to niech będzie to marzeniem jakie pragnęłam. Zakopać bym chciała to na amen. Niech mnie więcej nie nachodzi lęk, przed stratą. Kilometry pokonać czasem trudno, lecz nie zawsze jest tak warto. Posypie się serce, rozłożę ręce. Czego chcieć więcej? Miłość się z nienawiścią posplatała. Nie chciałam być wiecznie za coś karana. Zapragnęłam zapachu świeżego jak las w czasie deszczu. Tańczyć bez końca w kroplach, otulona być promieniami słońca- łgałam. Widzieć tylko chciałam oczy jak ocean, bez końca się wpatrywać. Tego zażądałam, lecz nie dostałam.
Każdy chodnik zna już jego imię. Nie rzuca mi już kamieni pod nogi. Widząc mój mętlik tylko zadał pytanie, czy tkwić w tym dalej? Czy jest to tyle warte, czy pójdzie na marne? Nie odpowiedziałam. Zażartowałam sobie z samotności do dziś dotyka mnie mocno po skroni. Zażartowałam mocno z życia, i do dziś mnie nie chcę spotykać."


To co napisałam na górze jest fragmentem moich dzisiejszych myśli. Ostatnio wzięłam pod uwagę wszystkie przyszłe dni z tego miesiąca. Pisałam w każdy dzień jak się czuję, i co mnie trapi. Wychodziło zawsze to samo: "Czuję się niezbyt dobrze, a czasem już gasnę". Nie miałam o tym pisać, ale zmieniłam swoją fryzurę co można zobaczyć na zdjęciach. Moje włosy zmieniły diametralnie odcień. Teraz są nową częścią mojej osoby. Wiele razy staję powtórnie na nogi. Nie mogło być teraz inaczej. I choć czuję się dość marnie, to absolutnie to nie idzie w złą stronę. Teraz po kilku podejściach do pisania tego wpisu wreszcie mam na to ochotę. Rymy to powyższego tekstu przychodziły nagle, czyli jednak coś tam jeszcze mam ze swojego dawnego pisania. Cieszę się. Bo to jedyna rzecz jaka mi naprawdę z ręką na sercu sprawiała radość.
Teraz, Nowa ja. Choć brzmi to dość śmiesznie. Zauważyłam ciekawą rzecz, z resztą pewnie taką, którą wiedzą już wszystkie kobiety. My - drogie Panie - zaczynamy od włosów, zawsze. I to może nie jest powód do tego, że tylko wygląd zmieniamy wtedy w swoim życiu. Gdy siedziałam u fryzjera z farbą na głowię pomyślałam w głębi serca: "Natasza, będziesz odważniejsza, pewniejsza. Zaczynasz na nowo." I to prawda! Razem z nową fryzurą, zmieniło się moje patrzenie obiektywne na świat i życie. To jest potrzebne. Nie pogubisz się może wtedy totalnie, a znajdziesz drogę. Jakąś jedną i ona cię ukierunkuje. Ja zaczęłam od tych swoich włosów. Teraz może zmienię styl. Ale najważniejsze w tym to fakt, iż jestem szczęśliwsza, choć sama... lekko zagubiona, potargana od wiatru, niepoukładana we właściwy sposób to wreszcie jakaś lżejsza. Zeszły ze mnie nerwy, a ja podałam sobie rękę. Tak po prostu. Przyrzekłam, że to na zgodę. I parsknęłam śmiechem, znowu - czyli wróciłam, to nie poszło na straty.














KAMIZELKA- CLICK
PASEK DO SPODNI- CLICK
_________________________________________________________________
Ponad 760 osób lubi nas na facebook'u! Ty również możesz do nich dołączyć! 

środa, 1 listopada 2017

ZNALAZŁAM SIĘ NA TINDERZE

Wydarzyło się to kilka dni temu. Nie mogę uwierzyć, że dałam się zwieść losowi i tego dnia moje dłonie na telefonie wpisały w wyszukiwarce aplikacji: Tinder. Chciałam spróbować czegoś innego, oraz sprawdzić autentyczność znajdowania tam osób w pełni dla siebie. Śmiałam się, gdy ktoś mówił, ze znalazł tam prawdziwą bratnią duszę. Nie wierzyłam w internetowe znajomości. Zwłaszcza na tego typu portalach randkowych. Wybieranie ludzi dla siebie na Tinderze jest jak tasowanie ich względem urody. Ja postanowiłam się zagłębić w ich opisy o sobie, bo chciałam widzieć coś więcej, niż zwykłe zdjęcie profilowe. Nie twierdzę, że same zdjęcia przemawiały na dzień dobry. Bo znaleźć tam można było wielu pasjonatów fotografii, których zdjęcia podbijały moje serce, i było mi wszystko jedno co mają do zaoferowania swoją osobą. To jest mylne. Mnie zgubiło na amen.
Wiele radości miałam, gdy tworzyłam swój profil. Zdjęcia dobierałam jak najlepsze, oraz krótki wstęp o sobie. Był bardzo prosty, szczery i krótko opisujący moją osobę. Chciałam się przekonać, czy faceci faktycznie czytają wszystko o kobiecie, którą się zainteresują. Tak zaczęły się kilka dni sprawdzania portalu, który używało setki moich znajomych. Jednak nie na marne.
Zdążyłam poznać tam bardzo miłe osoby, ich zainteresowania, oraz pośmiać z żartów jakie ktoś mi opowiadał. Miałam do czytania wiersze, oraz propozycje do umówienia się na dobrą włoską kuchnię. A mało kto wie, że to moja ulubiona. Na takim profilu wszystko jest jasne. Podstawowe informacje są zawarte. Każda samotna kobieta powinna się otworzyć, i choć nigdy nie byłam za tym, aby szukać tam miłości to teraz to cofam.
Większość z tych osób chciało poznać kogoś do porozmawiania, coś jak ja. Dlatego również pisanie długimi godzinami było dobrym rozwiązaniem dla mnie w te zimne wieczory. Poznałam różne inne okolice blisko siebie. Dowiedziałam się również kilka dobrych faktów o mężczyznach, o których musiałam się przekonać i teraz już wiem! Bałam się, że trafię na kogoś nieodpowiedniego, i myślę, że nie jedna kobieta obawia się tego. Jednak nigdy nie można zamykać się na świat.
Pisałam z osobą, która tego szczęścia, i miłości potrzebowała. Padło wtedy słowo: Tinder. Zauroczenie teraz bierze górę, uśmiech nie schodzi z twarzy. Ja jestem podekscytowana tym, że jednak spróbowałam i się nie bałam. Wiem, że jest to potrzebne miejsce dla osób, które tego potrzebują, więc mój profil na dniach, skasuje, i wygaśnie. Znajomości odpowiednie pozostały do dzisiaj, i myślę, że nikt ich nie zamaże w pamięci. Na mojej buzi wciąż widnieje uśmiech, a serce wyskakuje z piersi. Koleżanka znalazła kogoś dla siebie. A ja napisałam wpis, w którym chciałam powiedzieć po prostu, że warto czasem zaryzykować, i się nie bać. Mój profil się rozpłynie, i powstaną nowe. A wy zastaniecie kiedyś z rana własne osobiste niebo, i się nie budźcie. Jest godzina 08:08 - ktoś cię pokochał, więc to nie poszło na straty. 



A Ty również jesteś na jakimś portalu randkowym?

Jakie są Twoje doświadczenia?


Sweter- CLICK

Zegarek- CLICK
Torebka- CLICK

____________________________________________________________________
Ponad 770 osób lubi nas na facebook'u! Ty również możesz do nich dołączyć!

niedziela, 15 października 2017

SZUKAJ SIEBIE

Nie wpatrywałam się nigdy w oczy innych osób- widziałam tylko swoje, zielone. Niczego im zazdrościć nie chciałam, bo wiedziałam, że to strata czasu. Powtarzać mogę: "Wyrażaj siebie najlepiej jak umiesz, rób to bez przerwy i ciągle." Weź przykład ze mnie. Ja codziennie próbuje znaleźć samą siebie. Chyba sobie sama gdzieś uciekłam. Przepadłam i się rozpłynęłam. Zauważam blask ze swoich oczu, w każdych innych oczach mijanych na ulicy. Mogłam go podarować. Odpłynął, uciekł, powędrował. Zostawił mnie bez wyszeptania mi do ucha, że kocha nad życie nawet w tym pędzie. Wtedy ostatni raz ujrzał go ktoś w moich oczach, rano- o świcie.
Wiem, że mówił, że muszę mieć w sobie trochę tego żalu, aby poczuć jak się unoszę. I będę się unosić tak codziennie do końca swoich dni. Jednak w tym żalu kazał mi się również nie zgubić. A ja przeszłam sama przez ulicę i się nie znalazłam do tej pory. Gdzie jestem? Te moje wesołe zawsze oczy. Moje słowa, i cała poezja jaką piszę wierszami w zeszytach na kartkach. Wysyłam w świat. Niech kiedyś wrócą, a Wam je zaśpiewam, wyrecytuje i zapiszę.
Nie ma mnie na łąkach, na których echo mojego głosu było noszone codziennie na metry.
Mogę tylko stanąć na molo i zacząć głośno płakać. Tak było w weekend. Oczy umalowane byle jak na wszystkie barwy ciepłej pomarańczy. Spytałam gdzie się podziewam. Gdzie moje zielone oczy, gdzie śmiech, który zawsze słychać. A woda nie drgnęła, nie powiedziała, nie szepnęła. Ja się rozpłynęłam. Szukaj mnie w odbiciu księżyca, szukaj na dróżkach, tam gdzie melodia miłosna jest grana. Kiedyś przybędę. Może i będę sama. Z tym smutkiem wtedy opuściłam samą siebie. Nie róbcie podobnie, nie wrócicie nigdy więcej. Może będę kopią czyjejś osobowości. Oddaj mi siebie. To długa wędrówka, nie wiem czy znajdę tyle czasu. Zaczynam się mierzyć z przeszkodami. Kiedyś może na siebie trafię. Zanim jednak znajdę sama, Ty szukaj bez końca, szukaj. Kochanie. Kiedyś się znajdziemy i zostanę z tobą na zawsze.


















BLUZKA- CLICK

KURTKA- CLICK

BUTY- CLICK

SKLEP- CLICK
________________________________________________________________________
Ponad 760 osób lubi nas na facebook'u! Ty również możesz do nich dołączyć! 

niedziela, 1 października 2017

BĘDĘ PISAĆ KSIĄŻKĘ

To najtrudniejsza rzecz jaka przyszła mi w życiu do tej pory. Ale wreszcie mogę powiedzieć to oficjalnie. Piszę książkę, która jest dla mnie bardzo ważna. Będzie przesiąknięta mną. Do tej pory podawałam Wam w każdym wpisie moją dłoń, aby zaprowadzić do głębi moich myśli. Wędrówka ze mną nie jest prostą rzeczą, a zwłaszcza zrozumienie mojej treści tekstów. Ale najlepszą rzeczą było to, że większość osób tą treść zrozumiała. Podnosiło mnie to na duchu każdego dnia. Zaczęłam się częściej uśmiechać. Czerpać radość z tego, że piszę, i to lubię. Bardzo. Niektóre moje słowa zostały cytowane we wpisach tych osób i na ich blogach. Czułam się jak nigdy- zrozumiana, i doceniona. Chciałam, aby ludzie dawali siebie w słowach. To najlepsze co może być, aby opanować to do perfekcji. Ja wciąż nie czuję się w tym perfekcyjna lecz staram się każdego dnia.
Napiszę ją jak czuję- uczciwie. Będzie tryskać od normalności i pospolitości. Zaprowadzę Was ze sobą na każdą ulicę w jakiej jestem zakochana. Nad jeziora, w których tafli odbija się mój wzrok. Opowiem o swoich miłościach, o uczuciach najlepiej jak umiem. Zawsze dawałam Wam moje dłonie na przywitanie w słowach, a teraz to będą moje pocałunki na policzkach, które już więcej nie zejdą, gdy przeczytacie wszystko co mam do powiedzenia. Bawiłam się świetnie moją przygodą na blogu, i wie to każdy kto był ze mną od początku. Wciąż będę każdą myślą. Czy nawet nowym słowem jakie tu napiszę. Wszystko chcę wlać w książkę, która będzie moją perełką. Gdy powiecie, że mi się ona udała, to będzie cud.
Rozpalę każde serce. Podam Wam na tacy przepis na sukces i szczęście. Nikt nie wie jak do końca opanować swoje życie. Nikt nie wie jak nad nim zapanować. Jednak najważniejsze w tym jest to, że nikt nie wie jak kogoś kochać. Jak to podarować drugiej osobie. Jakoś to przedstawię. Postaram się. W każdym detalu w swoim życiu zobaczycie miłość. Nikomu się nie dacie zranić, czy nie będziecie patrzeć na krzywdę drugiej osoby. Jeśli jesteście ze mną, to dajcie mi teraz dłoń, tak jak ja Wam dałam z każdym słowem. Tą dłoń chwycę, nie odwrócę się. Będę wdzięczna i z całym ciepłem wezmę się dalej za pisanie. Namaluje Wam słowami obraz szczęścia, smutku i miłości. Rozpaczy do utraty tchu, oraz niekiedy w tym wszystkim całkowitego braku świadomości. Rozkocham Was. Od teraz. Na wieki.

Makijaż wykonany oto tą paletą cieni: CLICK
















SPODNIE- CLICK

SWETER- CLICK

BUTY- CLICK

PALETA DO MAKIJAŻUCLICK
____________________________________________________________________________

POLECANE:


BLUZA-CLICK




 Spodnie- CLICK
Bluzka- CLICK
_________________________________________________________________________
Ponad 760 osób lubi nas na facebook'u! Ty również do nich możesz dołączyć!